Ekspert SOS Sierpień 16, 2018

Zdania Tabu, czyli czego nie wolno mówić przy ubezpieczycielu

Eksperci z Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ergo Hestia postanowili stworzyć zestawienie zdań i tematów, których lepiej nie poruszać w obecności agentów ubezpieczeniowych.

Jeśli jednak nieumyślnie lub, co gorsza, celowo wypowiemy podane w tym artykule sentencje, nie tylko możemy płacić przez to droższe składki ubezpieczeniowe, ale, co gorsza, możemy nie otrzymać odszkodowania. Gdy jednak, jakimś cudem uda nam się je jednak uzyskać, to będzie ono znacznie zaniżone. W najlepszym wypadku, wzbudzimy irytację i negatywne rozpatrzenie naszej chęci bycia klientem w danym towarzystwie ubezpieczeń komunikacyjnych.

Zdania -tabu, czyli czego lepiej nie mówić w obecności ubezpieczyciela

„Nie wiem za ile chcę się ubezpieczyć.”- skoro Ty sam nie będziesz znał ani górnej ani dolnej granicy możliwości Twojego portfela, proszę mi wierzyć, już agenci ubezpieczeniowi postarają się, aby wyłuskać od ciebie ostatnie grosze. Bo, oczywiście, im więcej będziesz płacić, tym oni będą mieli większe prowizje.

„Nie wiem ile warte jest moje auto/jaki ma przebieg/ile ma lat/jaką ma pojemność.” – odpowiedzi tego typu budzą, co najmniej, irytację. Ubezpieczyciel po prostu odeśle cię do domu po stosowną dokumentację, gdzie zawarte są wszelkie informacje odnoście twojego pojazdu, lub umówi się z tobą w określonym miejscu w celu obejrzenia samochodu/ motocyklu itp. i sporządzenia umowy o ubezpieczenie.

„Nie mam czasu na złożenie podania o odszkodowanie.” – równie dobrze mógłbyś powiedzieć, iż nie chcesz otrzymać odszkodowania. Jeśli jesteś osobą zabieganą, weź jeden lub dwa dni wolnego. Załatw wszelkie formalności odnośnie wypadku lub innego zdarzenia, w wyniku którego pojazd twój uległ uszkodzeniu. Na pewno nie będziesz stratny, jeśli nie będzie cię dwa dni w pracy. Jeśli nie zamkniesz od razu sprawy związanej z odszkodowaniem , może to się za Tobą ciągnąć miesiącami!

„Nie wiem jakie ubezpieczenie chcę kupić. Nie wiem co to jest OC, AC ani Assistance” – to zdanie jest niczym światełko w tunelu dla osoby, która ma oprowadzić cię po gąszczu ofert ubezpieczeń OC, AC, NNW, Assistance (ASS). Jeśli nie wiesz nawet które z ubezpieczeń jest obowiązkowe, albo ile w ogóle takie ubezpieczenie może cię kosztować, to rzadko który agent będzie grał wobec Ciebie fair. Większość po prostu będzie chciała przedstawić ci najdroższą ofertę.

„To ubezpieczenie jest dal mnie za drogie” – nic bardziej mylnego. Gdy konsultant towarzystwa ubezpieczeniowego stwierdzi, że jesteś osobą wiarygodną, godną zaufania, a przy tym nie należysz do tego typu osób, które doprowadzają do kolizji na drogach, na pewno da Ci specjalne zniżki, upusty i rozłoży roczną składkę ubezpieczeniową na stosowną ilość rat. Pamiętaj jednak, że im więcej rat, tym większe odsetki będziesz musiał płacić.

„Nie miałem czasu zadzwonić z miejsca wypadku, żeby zgłosić szkodę.” – prosta zasada – nie wiesz – nie masz – nie masz – stracisz. Dlatego pierwsze, co powinieneś zrobić na miejscu wypadku/ kradzieży/pożaru, to spisać świadków zdarzenia, zadzwonić po policję, pogotowie czy straż pożarną (w zależności od rodzaju zdarzenia), zabezpieczyć pojazd, przygotować stosowną dokumentację a nawet zrobić zdjęcia pojazdów uszkodzonych. Im więcej zrobisz od razu, tym mniej kłopotów będziesz mieć później!

„Jak dla mnie wszystko jest jasne, nie mam więcej pytań.” – jednego możecie być pewni. Mało kto, tak naprawdę do końca rozumie i zna wszystkie punkty umowy o OC, AC czy NNW. Nawet bardzo dobrze zapoznany w tej dziedzinie prawnik nie jest w stanie spamiętać i zrozumieć każdego z tysiąca punktów i podpunktów umowy. Lepiej dwa razy zapytać aniżeli potem pieklić się, że tego czy tamtego nie byłeś świadomy.

Dzięki wystrzeganiu się wyżej wymienionym zdaniom i leniwego podejścia do życia, na pewno Ubezpieczyciel będzie cię uważał za osobę wiarygodną, wiedzącą czego chce od życia, a co za tym idzie, również ubezpieczenia komunikacyjnego. Nie pozwoli sobie na ogrom kruczków w ogólnych warunkach umowy. Będzie wiedział bowiem, że pytasz o każdy drobny szczegół budzący  Twoje podejrzenia w umowie. A wszystko dlatego, że klient, który wie czego chce, szanuje swój samochód, czas – jest złotym, a więc cennym klientem. Jak dołożyć jeszcze do tego uiszczanie opłat za OC, AC, NNW czy ASS w czasie, to takiego klienta każde towarzystwo ze świeczką szuka!